Dla chłopstwa czarne jest czarne, a białe jest białe. Kiedy heroldzi ("z pewnością z Sylvańskiej Gildii Heroldów" - przypisał żartobliwie MG) ogłosili wieści, iż młody baron zwalnia lud z pańszsczyzny, wielu zareagowało bardzo entuzjastycznie, czasem nawet... głupio. Niemniej, tam gdzie nie stacjonowało wojsko możnych panów, wielu z mężczyzn zrobiło sobie wolne, by zamiast pracować pić na umór na cześć szczęśliwie ocalonego Waldena. Oczywiście, nikt się nie zastanawiał, czy plotka w ogóle ma szanse być prawdziwa.

Jakkolwiek, zupełnie inne nastroje były w mieście. Pojawienie się kolejnego pretendenta do tronu zwiastowało kolejne zawieruchy, przedłużenie się wojny domowej. Ponadto, w Waldenhof przecież nikt nie wykonywał pańszczyzny...

Komentarz:
W osadach, w których nie ma wojska podniesie się stopień korupcji. Grozi to też osadom o niskiej lojalności, mimo stacjonujących tam żołnierzy (acz w mniejszym stopniu). By zapobiec "świętowaniu", trzeba mieć garnizon w każdej osadzie, gdzie się chce powstrzymać spontaniczny wybuch radości z racji przetrwania linii Waldenów.

Oczywiście gracze mogą też zadeklarować, iż popierają ogłoszenie młodego barona i w ten sposób pozwolić chłopstwu na wolne. Może to nawet podnieść lojalność względem możnowładcy. Wszystko będzie zależeć od konkretnego przypadku, będzie rozpatrywane fabularnie.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA, o ile nie zaznaczono inaczej.