W cieniu Drakenhofu Wiki
Advertisement

Podkład muzyczny - polecam czytać przy tym!

Od lat powiadają, że w Sylvanii wciąż znajduje się tajemnicza Czarna Księga, o której krąży więcej plotek i legend, niżli jakichkolwiek faktów. Jedni powiadają, ze jest to zbiór zawierający zaklęcia magiczne znane dzisiaj głównie nekromantom oraz Carsteinom. Inni zaś twierdzą, że to kłamstwo, a sam wolumin nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek zakazaną wiedzą, lecz zawiera tajemnice, sekrety i opisy dziedzictwa wielkich rodów Baronii. Ktoś jeszcze gdzieś zasugerował, ze są tam zapiski dotyczące Slaanesha, Khorne'a, Tzeencha lub Nurgle'a, a jeszcze następny gada, że to jakaś księga dotycząca kultu Bogini Wilczycy. Jakiś kransolud przy piwie rzekł za to, że Severin von Walden miał jakieś karty z tego dzieła i dzięki niemu odnalazł niegdyś wielki skarb Sylvanii, lecz go nie ruszył z miejsca, bojąc się klątwy. jaka jest więc prawda?

Jedna rzecz jest tylko pewna, jeżeli chodzi o Czarną Księgę - ponoć wielu możnych zawiera jej pojedyńcze strony. Odczytanie jej jest jednak możliwe tylko, jeżeli zbierze się całość. Może jednak niektóre informacje okażą się cenne nawet, jeżeli nie zbierze się kompletu? Najwięcej plotek krąży na temat zbiorów na zamku Waldenów oraz biblioteki Katariny von Drugeth. Według nich to tam można znaleźć najwięcej kart, które niegdyś były częścią Czarnej Księgi. Ktoś również rzekł, że część woluminu została wywieziona przez młodszego brata Berhtholda von Tiera. Ciekawe, ile w tym prawdy?

Czy ktoś pokusi się, aby zebrać całość? Czy ksiega okaże się naprawdę cenna? Czy jest warta walki o nią na wszelakie sposoby? Okażę się to już wkrótce.

Advertisement